2020-10-12 11:50  -  LKS Skrbeńsko

Sto procent z siebie nie wystarczyło

Sto procent z siebie nie wystarczyło
Herb klubu Jedność II Jejkowice
Herb klubu LKS Skrbeńsko

Jedność II Jejkowice

vs

LKS Skrbeńsko

5

:

2

Przebieg meczu:

Minuta Klub Imię i nazwisko Akcja Asysta
83' Jedność II Jejkowice Radosław Sokołek
80' Jedność II Jejkowice Piotr Korbel
58' Jedność II Jejkowice Patryk Oleś
48' LKS Skrbeńsko Sebastian Nowak
40' Jedność II Jejkowice Łukasz Norek
40' Jedność II Jejkowice Adrian Konsek
38' LKS Skrbeńsko Kamil Konewka
28' Jedność II Jejkowice Patryk Oleś
20' Jedność II Jejkowice Michał Benk
16' Jedność II Jejkowice Łukasz Wenglorz
15' LKS Skrbeńsko Daniel Caniboł
2' Jedność II Jejkowice Michał Benk

LKS Skrbeńsko z pewnością w najciekawiej zapowiadającym się meczu 6 kolejki rybnickiej C-klasy przegrał na wyjeździe z Jednością II Jejkowice 2:5 (1:4). 

Spotkanie lidera z wiceliderem tabeli zawsze budzi wśród kibiców, działaczy i samych zawodników większe emocje. Dało się je już odczuć przyjeżdżając na boisko do Jejkowic. Mogliśmy spodziewać się naprawdę dobrego widowiska. Świetnie przygotowane boisko tylko nas w tym miało upewnić...

Od pierwszego gwizdka sędziego tempo było bardzo wysokie. Niestety, już w drugiej minucie gry przytrafił nam się błąd w defensywie. Gospodarze po rzucie z autu i zamieszaniu w polu bramkowym wyszli na prowadzenie. Strata gola już na samym początku nie załamała naszej drużyny. Wręcz przeciwnie, LKS od razu ruszył do ataków. Jeden z nich mógł przynieść nam wyrównującego gola, jednak sędzia nie zauważył ewidentnego faulu w polu karnym na naszym snajperze Marcinie Marcolu. W tej sytuacji najbardziej obiektywni kibice, także miejscowi nie mogli się zgodzić z kontrowersyjną decyzją arbitra. W piętnastej minucie nie było już żadnych wątpliwości. Przepiękną akcję, być może najlepszą LKS-u w tym sezonie, pewnie zakończył Daniel Caniboł. O ile gra w ofensywie była w tym fragmencie naprawdę dobra, tak z tyłu nie mogliśmy uspokoić nerwów i popełnialiśmy proste błędy. W 20 minucie, doświadczony zespół gospodarzy ponownie wyszedł na prowadzenie wykorzystując jeden z nich. Osiem minut później gospodarze podwyższyli prowadzenie. Po trzeciej bramce Jejkowic, LKS nadal tworzył dobre okazje do zdobycia gola. Brakowało jednak szczęścia. Przede wszystkim w dwóch sytuacjach, gdzie w pierwszej piłka po strzale zza szesnastki odbiła się od poprzeczki, a w drugiej kiedy bramkarz koniuszkami palców odbił futbolówkę zmierzającą do siatki. Zielono-Czerwoni chcąc odrobić dwubramkową stratę coraz większą liczbą zawodników ruszali do ataku. Narażało nas to oczywiście na kontry. Po jednej z nich, Kamil Konewka ratując swój zespół przed stratą kolejnej bramki sfaulował rywala za co otrzymał czerwoną kartkę i od 38 minuty zmuszeni byliśmy grać w dziesiątkę. Sytuacja LKS-u jeszcze bardziej się skomplikowała kiedy to chwilę później po tym faulu Jedność zdobyła bramkę bezpośrednio po strzale z rzutu wolnego. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Po zmianie stron musieliśmy się wznieść na wyżyny by spróbować jeszcze coś ugrać i nie tracić kolejnych goli. Od początku drugiej połowy, grając w dziesiątkę, bardzo śmiało ruszyliśmy do ataku. Trzy minuty po wznowieniu gry, świetnym rajdem i jeszcze lepszym wykończeniem popisał się kolejny raz w tym sezonie Sebastian Nowak. Ten gol i postawa podopiecznych Artura Łacioka naprawdę pozwalały nam dalej wierzyć. Gospodarze byli chyba zdziwieni takim obrotem spraw lecz nadal zagrażali nam jedynie po kontratakach. My próbowaliśmy wykorzystać nerwy i biorąc pod uwagę wynik, dosyć częste kłótnie w szeregach miejscowej drużyny. Po jednej z naszych akcji piłka ponownie zatrzymała się na poprzeczce gospodarzy. Jak by tego było mało chwilę później obiliśmy także słupek. W 83 minucie, liderowi nieładnie mówiąc pomógł także arbiter, a dokładniej jego asystent nie zauważając wyraźnego spalonego. Akcja Jedności była kontynuowana, a kilka sekund później sędzia odgwizdał karnego. Pewnym strzałem piłkarz z Jejkowic umieścił piłkę w bramce i szczerze mówiąc zakończył już emocje w tym spotkaniu. Ten niesłusznie zdobyty gol podciął LKS-owi skrzydła i mimo prób nie byliśmy już w stanie zagrozić gospodarzom. 

Ktoś kto nie był obecny na tym spotkaniu i popatrzy na wynik powie pewna wygrana lidera, LKS bez szans. Czytając już tą relacje każdy może poczuć, że nie byliśmy w tym dniu zespołem gorszym. Co więcej, grając ponad połowę spotkania w osłabieniu byliśmy kilka razy w stanie poważnie zagrozić rywalowi. Niestety, liczy się to co w sieci. Ambicja, wola walki i charakter w tym meczu nie wystarczyła. Za ładną dla oka grę nikt nie przyznaje punktów. Gospodarze wypunktowali nas bezlitośnie, nam zabrakło zimnej krwi i w dużej mierze szczęścia. 

Kompletu punktów musimy szukać w kolejnym spotkaniu z LKS-em Rój. W końcu zagramy na własnym boisku. Niestety, będzie to zarazem ostatni mecz w tej rundzie u siebie. Liczymy zatem na dużą mobilizację kibiców. Początek spotkania, tradycyjnie w tym sezonie w niedzielę o godzinie 11:00 ! Bądźcie z nami ! 

💚♥ #GRAMYRAZEMWJEDNEJDRUŻYNIE



Dane meczowe:

Data rozgrywek:
2020-10-11 11:00
Gospodarze:
Jedność II Jejkowice
Goście:
LKS Skrbeńsko

Skład:

Ławka rezerwowych:

Przemysław Prochasek, Mateusz Kuchcik , Dawid Gamoń, Dominik Kosmala, Łukasz Pluta, Mateusz Nowak, Michał Żyluk